Na tym blogu opisaliśmy już kilka rodzajów obozów, w tym także tak zwane “zielone szkółki”. Dziś jednak przyszedł czas na opisanie trochę mniej spokojnego, ale zapewne niezwykle ciekawego rodzaju obozu- survival-owego, bądź- mówiąc po polsku- przetrwania. Dawniej organizowanie takich rzeczy zajmowało się harcerstwo. Obecnie, dla wielu młodych ludzi to, co do zaoferowania mają druhowie i druhenki, to o wiele za mało. Teraz panuje moda na mniej lub bardziej, ale jednak ekstremalne szkoły przetrwania, gdzie meble metalowe nie posłużą nam do przechowywania osobistych drobiazgów, bo po prostu ich nie będzie, tak jak i namiotów czy śpiworów. Skąd taki trend? Wziął się z tego, że coraz popularniejsze w naszym kraju stają się programy prowadzone przez niejakiego Bear-a Grylls-a. Oczywiście na takim obozie nikt nikogo nie zrzuci z helikoptera w sam środek burzy śnieżnej. Nie mniej jednak jest cała masa innych metod na zintensyfikowanie survival-owych doznań uczestników obozu. Długie marsze z dużym obciążeniem i w ciężkich warunkach, limitowany zasób jedzenia czy też konieczność wybudowania szałasu, w który przetrwamy noc. To tylko niektóre z wielu atrakcji oferowanych przez obozy przetrwania.
- Jazda konna
- Obóz przetrwania
- Turystyka widziana z siodła
- Obozy przetrwania okazją do aktywnego wypoczynku
- Wypoczynek na obozie językowym
- Zielone szkoły – nauka i wypoczynek
- Obozy edukacyjne dla ambitnych
- Agroturystyka z konikiem w tle
- Green School
- Na koń! I leczymy
- Dokształć się w wakacje
- Podaj łapę pupilowi
- Magia wakacyjnych obozów
- Ambitny sposób na wakacje
- Umysłowy trening dla seniora
- Prywatny trener na naszej pamięci
- Zarządzać przez cele
- Dobre szkolenie w walce ze stresem
- Przeszkolenie z czasu
- Jak szukać skutecznej firmy szkoleniowej?
- Szkolenie na retora
- Szkolenia otwarte vs. szkolenia zamknięte
- Po co właściwie integrować?
- Wysłać szefa do szkoły
- Czym jest dobre szkolenie?